Chciałbym z całego serca polecić Panią Kasię Piszę tą opinie jako mama Mój 21 letni syn rozpoczął współpracę z Panią Kasią w grudniu 2023 z wagą 92kg (wchodził już w stan otylosci) Był w poważnej depresji Obecnie waży 80kg i nadal ma parcie na walkę z kolejnymi kilogramami Pani Kasia nauczyła go jak radzić sobie z niepodjadaniem i kontrolą nad samym sobą Dieta jest rozpisana tak że ma wszystko co lubi, w tym ulubione smakołyki np popcorn Nauczyła go że ...
Anna
"teraz jestem gotowa!" - 25 kg Pani Kasi
Pani Kasia nie była w moim gabinecie po raz pierwszy — kilka lat temu towarzyszyła już swojemu synowi Julkowi w jego zmianie nawyków żywieniowych. Wtedy mówiła: „podziwiam Julka za tę konsekwencję… ja chyba bym nie dała rady”. Czas pokazał coś pięknego — że każdy ma swój moment.
czytaj więcejTo główne powody, dla których Pan Tomek zgłosił się do mnie po pomoc

Zanim do mnie trafił, sam już miał za sobą 6 kilogramów, ale w związku tym, że miał już za sobą próby odchudzania tym razem chciał to zrobić „dobrze, do końca i z głową”
A jak ktoś chce odchudzać się „z głową”, racjonalnie to zdecydowanie było to zadanie dla mnie
Omówiliśmy preferencje żywieniowe, godziny posiłków (tu szczególnie, że Pan Tomek pracuje na dwie zmiany), aktywność fizyczną i nawodnienie – na tej podstawie został stworzony plan żywieniowy
I chyba dość skuteczny, bo po pierwszym miesiącu zanotowaliśmy spadek 9,9kg (a w międzyczasie były święta Bożego Narodzenia obchodzone z normalnymi pierogami i serniczkami )
Motywacja poszybowała w górę i zbierała żniwa przez kolejne miesiące
W 7 miesięcy udało się nam zanotować spadek 34 kg, a wyniki wróciły do normy (w komentarzu porównanie wyników przed dietą i po 4 miesiącach
Co zdecydowanie pozytywnie wpłynęło na takie tempo odchudzania?
Aktywność fizyczna, która była naprawdę na wysokim poziomie – przeciętnie około 20 000 kroków (a w związku z tym, że było to w okresie zimowym, to Pan Tomek wprowadził codzienny rytuał wieczornej bieżni gdzie codziennie dobijał kroki i się w to mocno wkręcił)
Ale też na pewno samodyscyplina, KONSEKWENCJA, silny charakter, ale i…. pomoc i wsparcie żony - to ostatnie jest też szalenie ważne
W międzyczasie było Boże Narodzenie, Wielkanoc, urlop w Egipcie i urlop we Włoszech – te czynniki w żaden sposób nie zaburzyły naszego procesu, bo od początku prowadziłam Pana Tomka na bazie elastycznych reguł, które właśnie pomagają podczas tego typu wydarzeń
Bo to nie chodzi, by unikać wszelkiego rodzaju spotkań towarzyskich, imprez, ale chodzi o to, by umieć w nich uczestniczyć, cieszyć się różnymi pysznościami, ale by w tym wszystkim zachować umiar, zdrowy rozsądek i przede wszystkim, by umieć później wracać na „dobre tory” odżywczego jedzenia
Z Panem Tomkiem będziemy już powoli wchodzić w okres stabilizacyjny, ale to będzie jeszcze 6-miesięczny okres cementowania nawyków, by tę wagę utrzymać już na stałe

