Po kilku samodzielnych próbach pozbycia się zbędnych, pociążowych kilogramów, umówiłam się na wizytę do Pani Kasi. Okazało się, że ze szczupłej sylwetki można jeszcze parę kilo odjąć, poprawić samopoczucie, zyskać mnóstwo energii i super wygląd ;) Bardzo polecam Panią Kasię, serdeczne podejście do klienta, dużo wyrozumiałości i przede wszystkim ogromna wiedza z zakresu dietetyki, tematyki medycznej i psychologicznej - 10/10 !!!!
Mila
Jaki Tatuś taka Córka – czyli piękna przemiana Mai
Ta historia jest potwierdzeniem, że Rodzice mają przeogromny wpływ na to, jak odżywiają się Ich dzieci. Dlatego chcąc, by dziecko jadło zdrowo – zmianę należy zacząć od siebie – czyli tak jak to było w przypadku Pana Łukasza.
czytaj więcej"muszę schudnąć, ale jak dieta nie poskutkuje, to w marcu decyduję się na operację bariatryczną, chociaż nie ukrywam, że wolałbym jej uniknąć"

Pan Mirosław zglosił się do mnie na przełomie listopada/grudnia zeszłego roku z jasnym celem - "muszę schudnąć, ale jak dieta nie poskutkuje, to w marcu decyduję się na operację bariatryczną, chociaż nie ukrywam, że wolałbym jej uniknąć"
Za otyłością kryły się również inne problemy - podwyższony cukier, podwyższony cholesterol, bóle stawów.
No więc od razu wzięliśmy się do roboty!
Ustalony jadłospis, jasno określona aktywność fizyczna, wyrobienie nawyku picia wody - i tak z miesiąca na miesiąc odnotowywaliśmy kolejne spadki masy ciała.
Pan Mirosław zrobił rewolucję nie tylko na swoim talerzu, ale na talerzach wszystkich domowników. Z pewnością duże wsparcie Żony pomogło Mu w tej walce.
Pracowaliśmy w myśl zasady 80/20 - i to właśnie to między innymi pozwalało nam bez problemu przetrwać święta (i Bożego Narodzenia i Wielkanocne), ale także majówki i grille, które były po drodze. Pan Mirosław doskonale wiedział, że w diecie można WSZYSTKO - chodzi po prostu o UMIAR.
Na dzień dzisiejszy, po prawie 6 miesiącach - mamy - 30kg!
Ale oprócz tego - najświeższe wyniki badań są dosłownie WZOROWE! A bóle stawów odeszły w zapomnienie.
Od miesiąca jesteśmy w FAZIE WYPROWADZENIA, która jest tak samo ważna jak sama faza odchudzania - bo schudnąć to jedno, ale utrzymanie wagi jest tak samo trudnym wyzwaniem. Dlatego choć teraz już nieco rzadziej, bo co 2 miesiące, ale z Panem Mirosławem będziemy się jeszcze spotykać, aby kontrolować, ale przede wszystkim utrwalić NAWYKI (żywieniowe i ruchowe), nad którymi pracowaliśmy przez ostatnie 6 miesięcy.
Dietetycy prowadzący: ja oraz Nikola Gembicka, która godnie mnie zastąpiła podczas mojej nieobecności

