mgr Katarzyna Oskroba-Buńko

Opinie pacjentów

Odkąd pamiętam zdrowe odżywianie ściśle kojarzyło mi się z dietą a ta w jednoznaczny sposób utożsamiała mi się z rygorystycznymi ograniczeniami w jedzeniu. Być może i tak jest, ale nie u Pani Kasi, która to dała mi cudowne narzędzie i nauczyła jak go używać, dzięki niemu mogę jeść to, co lubię i tyle ile potrzebuje mój organizm. No może w pierwszych dniach przy zmianie jadłospisu czułem nieznaczny głód. Ale gdy tylko zadziało się coś niepokojącego zawsze mogłem skonsultować to telefonicznie, ...

Zbigniew Z.

Poznaj inną historię

Jak zmiana stylu życia odmieniła moje ŻYCIE, czyli historia Pani Olgi

„Od nowego roku dieta, od poniedziałku dieta, od jutra dieta... I tak mijały kolejne poniedziałki, kolejne jutra, a wraz z nimi postanowienia... Dopóki nie trafiłam na Panią Kasię, z nią zaczęłam "od dziś" i nasze "dziś" trwa już 10 miesięcy."

czytaj więcej

Matka Polka w pogoni za szczupłą sylwetką

  • Emilia (25l.), Kętrzyn
  • 21 kg w 7 miesięcy
  • Kobieta

Pani Emilia jest szczęśliwą mamą 10-miesięcznego Jasia i 8-letniej Honoratki

 

Motywacją do zmiany, była za mała wówczas sukienka na chrzest Synka :D 

 

Pani Emila trafiła do mnie pod koniec lutego (wówczas Jaś miał 4 miesiące, więc była to dieta dla mamy karmiącej)

 

Co było punktem motywacji?

Zbliżający się termin chrzcin Synka Jasia i przygotowana specjalnie na tę okazję sukienka, która wówczas była nieco „przyciasna”

 

Czy było łatwo?

W rozmowie Pani Emilia przyznała, że szczególnie na początku po otrzymaniu jadłospisu była przerażona i w pierwszych momentach myślała, że nie da rady.

Obawiała się, że systematyczność posiłków przy tak małym dziecku może być nie do osiągnięcia, że może zabraknąć czasu na gotowanie, na regularną aktywność…

 

Aleeee… to była tylko początkowa panika :), bo gdy podeszła do tego na spokojnie to okazało się, że to tylko kwestia organizacji,a gdy zobaczyła efekty na wadze na pierwszej konsultacji kontrolnej – zdecydowanie dodało jej to skrzydeł i mocnej motywacji do dalszego działania :) 

 

No i przyszedł koronawirus…

 

Pytając czy nie było to dla Niej przeszkodą, czy nie było wówczas trudności z realizacją posiłków, spacerami – natychmiast odpowiedziała „ależ skąd! To mnie wręcz zmotywowało do działania, bo pomyślałam, że teraz nie będę spotykać się z ludźmi, więc mnie nie będą widzieć, a po 2 miesiącach jak mnie zobaczą to im kopara opadnie!”

 

No i tak było – wielu osobom „kopara opadła”, bo tak jak po kwarantannie wielu osobom „się przybrało” na wadze, tak u Pani Emilii sporo ubyło

 

Na dzień dzisiejszy zanotowałyśmy

- 21 kg

- 20,5 cm w talii

- 16 cm w biodrach

 

Ale to nie jest jeszcze nasz cel ostateczny, bo jeszcze kilka kilogramów przed nami.

 

Myślę, że to kwestia ostatnich 2 – 3 miesięcy i zobaczymy efekt końcowy.

 

To co widzimy toogromna praca Pani Emilii– Jej samozaparcie, motywacja, chęć do działania i silna wola.

 

Są to piękne efekty, ale wymagały czasu i silnej determinacji!

 

BRAWO!

 

POKAŻ