Polecam! Byłam sceptycznie nastawiona, ale okazało się, że Pani Kasia jest świetnym specjalistą, jak również bardzo miłą osobą. Współpraca z Panią była miłym doświadczeniem, szczególnie jak zaczęłam dostrzegać pierwsze efekty diety. Jeśli chcesz zmienić swoje nawyki żywieniowe i zacząć jeść zdrowo- Pani Katarzyna będzie najlepszym wyborem.
Joanna
Jak z rozmiaru XXXL zmieniłem ubrania na rozmiar L
Do Pani Kasi trafiłem pod koniec 2019 roku z wagą ponad 132 kg i wielkim sceptycyzmem, co do wszelkich diet. Broniłem się przed wizytą u dietetyka ile się dało, bo przecież dieta to mało jedzenia, a przede wszystkim jakieś wynalazki, które na pewno są niesmaczne. Poza tym niby jak mam znaleźć czas na szykowanie i jedzenie pięciu posiłków dziennie? I pewnie do tego jakiś sport mi zaleci. I tak trwałem w tych swoich przekonaniach jedząc 2 obfite posiłki w ciągu dnia i oczywiście pomijając śniadanie, a waga regularnie rosła i coraz ciężej było kupić cokolwiek do ubrania.
czytaj więcejZawsze będę powtarzać, że zmianę nawyków żywieniowych DZIECKA należy zacząć od zmiany nawyków żywieniowych RODZICÓW – bo to oni stanowią główny wzór (przynajmniej do pewnego momentu zanim rówieśnicy nie przejmą tej roli)

Takimi słowami podsumować można przemianę tej małej 6-letniej Księżniczki – Alicji
Alicja wraz z Mamą zgłosiły się do mnie w listopadzie. Mama Ali była zaniepokojona postępującym wzrostem wagi, który szczególnie nasilił się w okresie pandemii.
I kilogramy ciągle przybywały...
Od samego początkunaszym celem nie były sztywne zasady, a wyrobienie prawidłowych nawyków żywieniowych, jak również wdrożenie regularnej, umiarkowanej aktywności fizycznej.
Czy było łatwo??
Nie, początki nie były łatwe
Największy były problem, by wytrzymać między posiłkami bez podjadania– nawyki brały górę. Dużą rolę jednak odegrało tu picie odpowiedniej ilości wody.
Na początku można było zaobserwować też rozdrażnienie, które wynikało z odstawienia cukru. Zawsze podkreślam i staram się na to przygotować, że pierwsze dni nie należą do najłatwiejszych, ale jak się je przetrwa to dalej jest już lepiej.
A potwierdza to fakt, jak pewnego wieczoru Ala powiedziała „mamo ja dziś zupełnie zapomniałam o słodyczach i nie myślałam, że można o nich zapomnieć”
Alicja pomimo swojego młodego wieku bardzo świadomie wzięła udziałw całym procesie odchudzania/zmiany nawyków.
Teraz już doskonale wie, które produkty są pożądane w Jej diecie, a które mniej.
Słodycze nie są całkowicie wykluczone, a po prostu ograniczone.
Jednak do „przekąszania” nie ma już otwartej dostępności do ciasteczek czy cukierków, a raczej zdrowsze alternatywyjak ciastka zbożowe, orzechy, paluszki warzywne i wszelkiego rodzaju zdrowe słodycze, które Mama stara się ciągle wymyślać :D
No i właśnie Mama i Tata – bez nich zmiana nawyków dziecka jest WRĘCZ NIEMOŻLIWA.
I tu chylę czoła, ponieważ Rodzice Alicji zrobili kawał dobrej roboty – od przygotowywania posiłków pod Alę (cała rodzina przeszła na takie odżywianie) po codzienne motywowanie Jej do aktywności, poprzez wspólne treningi, wymyślanie takich aktywności, które będą dla Niej atrakcyjne (zabawy w śniegu, ciekawe piesze wycieczki, gra w piłkę i wiele, wiele innych).
Aż przyszedł dzień, że Ala zaczęła sama się ich domagać...
Cóż można powiedzieć
Najprościej mówiąc KAWAŁ DOBREJ ROBOTY ze strony Alicji i Jej Rodziców.

