Ja, największy sceptyk jeżeli chodzi o wszelakie diety, trafiłem do pani Kasi w październiku zeszłego roku z wagą 132,7 kg. Nie spodziewałem się niczego szczególnego, najwyżej czegoś w stylu : mniej jedz, to schudniesz. Po pierwszej wizycie niesamowita przemiana, pozytywna energia jaka płynie od Pani Kasi sprawiła, że się przełamałem. Dieta, którą otrzymałem jest niesamowicie prosta, bez żadnych udziwnień, dosłownie wchodzę do jednego sklepu i kupuję wszystko, co potrzebne na tydzień i z głowy, a przede wszystkim dania są bardzo ...
Kuba
Sukces 16-letniej Martyny
Martyna trafiła do mnie z celem redukcji masy ciała. Na pierwszej wizycie zaznaczała, że probówała już różnych diet, różnych ćwiczeń, ale bez zamierzonego rezultatu.
czytaj więcej

Ola, mała wojowniczka trafiła do mnie pod koniec lutego z uśmiechem od ucha do ucha i od tamtej pory walczyłyśmy z dodatkowymi kilogramami.
Razem z pomocą mamy w niecałe 3 miesiące Oli udało się zrzucić 4 kg.
Na pierwszej wizycie ustaliłyśmy cel, wykluczyłyśmy produkty nielubiane i na tej podstawie ułożyłam spersonalizowany jadłospis. Oczywiście w diecie znalazło się również miejsce na słodycze.
Zawsze powtarzam moim małym pacjentom, że odchudzanie to nie tylko rozpisany jadłospis ale też zwiększenie ruchu.
Wczoraj dostałam wiadomość od mamy Oli ,,byłyśmy dzisiaj u endokrynolog i Pani doktor tylko gratulowała bo wyniki Ola ma teraz wzorowe.
Gratulacje!

