Trafiłam do Pani Kasi ze "strachem przed jedzeniem". Byłam po przebytej diecie. Bałam się przytyć i chciałam zrzucić jeszcze trochę przez co mierzyłam, warzyłam wszystko zanim włożyłam coś do ust. Pani Kasia pomogła mi osiągną cel i oswoić się z jedzeniem. Pokazała mi, że żeby chudnąć trzeba jeść. W końcu przestałam być głodna. Posiłki są smaczne i proste w przygotowaniu a koszt produktów nie jest wysoki. Gorąco polecam bo warto.
Ania
48 kg mniej - ogromna ulga dla kręgosłupa
Pani Rozwita zanim do mnie trafiła to już miała za sobą spooooro kilogramów (-32 kg!!!), które zarzuciła całkiem samodzielnie zmieniając swoje nawyki żywieniowe i włączając umiarkowaną aktywność fizyczną
czytaj więcej

Ola, mała wojowniczka trafiła do mnie pod koniec lutego z uśmiechem od ucha do ucha i od tamtej pory walczyłyśmy z dodatkowymi kilogramami.
Razem z pomocą mamy w niecałe 3 miesiące Oli udało się zrzucić 4 kg.
Na pierwszej wizycie ustaliłyśmy cel, wykluczyłyśmy produkty nielubiane i na tej podstawie ułożyłam spersonalizowany jadłospis. Oczywiście w diecie znalazło się również miejsce na słodycze.
Zawsze powtarzam moim małym pacjentom, że odchudzanie to nie tylko rozpisany jadłospis ale też zwiększenie ruchu.
Wczoraj dostałam wiadomość od mamy Oli ,,byłyśmy dzisiaj u endokrynolog i Pani doktor tylko gratulowała bo wyniki Ola ma teraz wzorowe.
Gratulacje!

