Opinie pacjentów

Do poradni Pani Kasi trafiłam spontanicznie :-) Jak to Pani Kasia oceniła na pierwszej wizycie, że to będzie bardziej moja "przygoda" z dietą. Dużo wcześniej znałam zasady zdrowego odżywiania i starałam się je stosować na codzień. Pani Kasia nauczyła mnie nie tylko regularnego jedzenia, ale przede wszystkim zdrowego myślenia! Wiem, że mogę pozwolić sobie na "odrobinę wiecej" kiedy tylko mam na to ochotę nie mając przy tym żadnych wyrzutów sumienia. Pani Kasiu dziękuję bardzo, bo to co do tej pory ...

Katarzyna

Poznaj inną historię

Dla Córki, ale przede wszystkim dla siebie - historia Pani Karoliny

W ciągu 9 miesięcy schudłam 28,5 kg, ale sama utrata kilogramów była dla mnie tylko miłym skutkiem ubocznym całego procesu. Najważniejsze było coś zupełnie innego – chciałam czuć się lepiej, mieć siłę biegać razem z dzieckiem, nie łapać zadyszki po kilku krokach, mieć więcej energii na co dzień. Chciałam czuć się zdrowa.

czytaj więcej

Czy można schudnąć mając problemy z tarczycą?

  • Ewa (49 lat), Biskupiec
  • 18,5 kg w 4 miesiące
  • Kobieta

Tak! a Pani Ewa jest tego doskonałym przykładem! 

 

Za nami już 18,5 kg,  ale to jeszcze nie koniec, bo walczymy dalej :)
Kiedy zaczynałyśmy współpracę z Panią Ewą okazało się, że jadła za mało, a Jej posiłki były bardzo nieregualarne.

Ale jak tu jeść regualarnie, gdy pracuje się na 2 etaty, w dodatku na różne zmiany? 
Okazuje się, że jednak można :) - wystarczy trochę chęci, przeorganizowania no i zapału, czego na pewno nie zabrakło Pani Ewie. 
Po prostu ustaliłyśmy konkretne godziny posiłków tak, aby odpowiadały godzinom pracy Pani Ewy, bo w końcu dieta miała być dla Pani Ewy, a nie Pani Ewa dla diety :) 


Na pierwszym spotkaniu ustaliłyśmy cele. Od razu podkreśliłam, że dieta musi iść w parze z odpowiednim nawodnieniem i z aktywnością fizyczną. Pani Ewa mocno wzięła sobie moje słowa do serca i z pierwszego spotkania wyszła z zainstalowanymi aplikacjami na telefon: 
- aplikacja przypominająca o piciu wody,
- aplikacja licząca kroki (naszym celem było 10 000 kroków w ciągu dnia).
Po pierwszych 2 tygodniach było widać już pierwsze efekty, a aplikacja do picia wody nie była już potrzebna, bo ten nawyk wszedł po prostu w krew! :)


Ze spotkania na spotkanie Pani Ewa gubiła kolejne kilogramy, tkanka tłuszczowa spadała, centymetry w obwodach również leciały w dół, ale co dla mnie było najważniejsze - Pani Ewa sygnalizowała poprawę samopoczucia - więcej energii, brak senności w ciągu dnia (to jest zawsze dla mnie kluczowe zagadnienie i informacja, że dieta jest odpowiednio zbilansowana). 

Mało tego...
W trakcie naszej współpracy Pani Ewa była na wczasach, a wiadomo wczasy są od tego, by odpoczywać i poznawać potrawy innych zakątków świata. Tak więc przed urlopem zostały omówione podstawowe zasady zdrowego odżywiania i nakierowałam Panią Ewę, czym się kierować przy wyborze potraw i jak widać zostałam uważnie wysłuchana, bo po urlopie Pani Ewa schudła kolejne kilogramy :) 

 

Bo to nie o to chodzi, by żyć wiecznie z rozpiską/jadłospisem, ale o to, by potrafić mądrze się odżywiać. Wówczas nie grozi to efektem jo-jo.

 

 

POKAŻ