Odkąd pamiętam zdrowe odżywianie ściśle kojarzyło mi się z dietą a ta w jednoznaczny sposób utożsamiała mi się z rygorystycznymi ograniczeniami w jedzeniu. Być może i tak jest, ale nie u Pani Kasi, która to dała mi cudowne narzędzie i nauczyła jak go używać, dzięki niemu mogę jeść to, co lubię i tyle ile potrzebuje mój organizm. No może w pierwszych dniach przy zmianie jadłospisu czułem nieznaczny głód. Ale gdy tylko zadziało się coś niepokojącego zawsze mogłem skonsultować to telefonicznie, ...
Zbigniew Z.
Poznaj inną historię
"teraz jestem gotowa!" - 25 kg Pani Kasi
Pani Kasia nie była w moim gabinecie po raz pierwszy — kilka lat temu towarzyszyła już swojemu synowi Julkowi w jego zmianie nawyków żywieniowych. Wtedy mówiła: „podziwiam Julka za tę konsekwencję… ja chyba bym nie dała rady”. Czas pokazał coś pięknego — że każdy ma swój moment.