mgr Katarzyna Oskroba-Buńko

Opinie pacjentów

Chcesz schudnąć, ale nie chcesz być głodny? Chcesz poprawić swoją sylwetkę ale nie lubisz siłowni? Potrzebujesz częstej motywacji? Psychologicznego podejścia? Jeśli odpowiedzi na te pytania brzmią : tak, to z całego serca polecam panią Kasię. Znajdziesz u Niej wszystko czego potrzebujesz . Nie będziesz głodny! Zjesz pizzę, batona, hamburgera, frytki, gofry, naleśniki.....co tylko chcesz. Zamiast siłowni możesz wybrać spacery. Pani Kasia przygotuje plan działań specjalnie pod Ciebie, pod twoją pracę, styl życia, wyniki badań i nauczy cię jeść z głową. ...

Eli

Poznaj inną historię

Przemiana 17-letniej Wiktorii

Wiktoria trafiła do mnie w lipcu Co ją skłoniło do wizyty? Przykre doświadczenia z rówieśnikami – docinki na temat Jej wagi i wyzwiska. Początkowo Wiktoria postanowiła sama wziąć sprawy w swoje ręce i schudła 5 kg, jednak waga szybko wróciła. Wtedy poprosiła Mamę, aby umówiła Ją na wizytę u dietetyka, bo jednak sama nie da rady.

czytaj więcej

Przemiana mojego Taty

  • Marian, 61 lat, Pasłęk
  • 9 kg w 3 miesiące
  • Mężczyzna

    

Dziś ogromne brawa należą się dla szczególnej dla mnie osoby,

bo dla mojego Taty


Pomimo tego, że wielokrotnie podczas luźnych rozmów zwracałam uwagę, że kluczem do szczupłej sylwetki i dobrego samopoczucia jest jedzenie śniadań, regularne posiłki, warzywa, owoce, ograniczenie słodyczy i tak dalej i tak dalej... jednak słowa te ciężko było wdrożyć w życie, bo jednak nawyki brały górę. 


Nadszedł dzień, że padły słowa "Kasia, ułóż mi dietę" - no i ułożyłam. 


Naszym celem było ukształtowanie odpowiednich nawyków żywieniowych, przede wszystkim wdrożenie regularnych posiłków, eliminacja podjadania, jak również zwiększenie odżywczości diety. 


Podkreśliłam również znaczenie aktywności fizycznej, dlatego celem było wyrabianie odpowiedniej ilości kroków w ciągu dnia. 

Mój Tata okazał się być bardzo zdeterminowanym i zdyscyplinowanym pacjentem, u którego z tygodnia na tydzień były zauważalne coraz lepsze efekty. 


Z pewnością te efekty to zasługa zbilansowanej diety (ale i mojej mamy, która przygotowywała te wszystkie posiłki), jak również aktywności fizycznej - na tyle "załapał bakcyla", że codziennie wyrabia około 30 000 kroków (pomimo że ustalonym celem było 10 000)


Zmiany, jakie odnotowaliśmy: 
Masa ciała: 87 kg -> 78 kg 
Tkanka tłuszczowa: 20,9% -> 16% 
Talia: 105 cm -> 94 cm


Najkorzystniejsze jest to, że nie potrzebuje już żadnego jadłospisu, bo "nauczył" się jak i kiedy jeść, wykształciły się zdrowe nawyki, a aktywność fizyczna to nie przymus, a sposób na spędzanie wolnego czasu z żoną.

POKAŻ